Zmiany w WordPressie, czyli jak przygotować się na Gutenberga

Jesteście zmęczeni ograniczeniami nakładanymi na Was przez dotychczasowy edytor WordPressa? Dobra wiadomość – z początkiem roku czeka nas aktualizacja do wersji 5.0, a w niej sporo ulepszeń i nowych motywów. Zobaczcie, co nowego w panelu edycji oraz jak przygotować się na nadchodzące zmiany.

To duża sprawa – wysłużone TinyMCE zastąpi Gutenberg. Czas go poznać! 🤓

Skąd ta zmiana?

W 2017 roku Matt Mullenweg (jeden z twórców WordPressa) zaczął mówić o tym, że WordPress potrzebuje nowego edytora. Były ku temu dwa główne powody – page buildery oraz konkurencja w postaci serwisów jak WIX. Mullenweg zdawał sobie sprawę, że obecny edytor potrafił tak naprawdę bardzo niewiele – dużym ograniczeniem był m.in. system wprowadzania treści do edytora WP. Było to możliwe wyłącznie w formie jednego bloku tekstu/obrazków (w przeciwieństwie do rozwiązań, jakie proponował np. Advanced Custom Fields). Należało zatem podjąć jakieś działania i spróbować to zmienić. Tak narodził się nowy edytor, którego nazwano Gutenberg. Ma on być dla WordPressa taką rewolucją, jak ruchome czcionki dla świata. Więcej informacji na temat powodów tej ogromnej zmiany można znaleźć w artykule “We called it Gutenberg for a reason” – Matt fenomenalnie punktuje w nim okoliczności tego przewrotu:  https://ma.tt/2017/08/we-called-it-gutenberg-for-a-reason/

Czym różni się Gutenberg od obecnego edytora?

Można spokojnie powiedzieć, że prawie wszystkim. Ale do pointy. 🙂 W panelu edycji, zamiast jednego okna, w którym dotychczas umieszczaliśmy tekst, znajdziemy teraz niezależne bloki, gdzie każdy z nich pełni osobną funkcję. Przykładowo, jeden blok to blok tekstowy, drugi – graficzny, a trzeci – pozwalający na osadzenie filmu z YouTube. Co więcej, każdy blok możemy oddzielnie stylować oraz zmieniać jego kolejność w szyku za pomocą przeciągnięć. Dzięki temu domyślnie uzyskamy funkcjonalność zbliżoną do tej, którą obecnie posiadają page buildery. Czy jednak ułatwia to edycję wpisów? Być może dla moderatorów mniej zaznajomionych z HTMLem okaże się to znaczącym usprawnieniem, ale starych wyjadaczy ilość kliknięć może nieco irytować.

A skoro już jesteśmy przy developerach, to ich także czeka wiele zmian. Największą jest technologia, w której powstają nowe bloki – ReactJS. Jako że ReactJS jest obecnie najpopularniejszą biblioteką w świecie JavaScript, wybór wydaje się bardzo dobry. Zamiana PHP na JavaScript jest jednak dla wielu programistów dość dużym wyzwaniem.

To właśnie z myślą o nich powstają alternatywy, które pozwalają na tworzenie bloków w samym PHP (np. ACF Blocks od Advanced Custom Fields).

Jak przygotować się na zmiany? Co jako klient możesz zrobić?

Możemy przyjąć kilka strategii:

Na odpowiedzialne przygotowanie

Ten wariant może nam zająć najwięcej czasu, ale na dłuższą metę jest to jedyne słuszne rozwiązanie. Należy zrobić kopię strony (ale nie róbmy tego na wersji produkcyjnej), a następnie na owej kopii zainstalować WordPress 5.0 beta. Jeżeli wszystko będzie działać poprawnie i na stronach nie pojawią się błędy w formatowaniu, możemy spać spokojnie. Jak tylko pojawi się stabilna wersja WordPress 5.0, możemy wtedy zaktualizować stronę (albo poczekać do 5.0.1 – bo pewniej niż na pewno – będą bugi).

Natomiast, jeśli po instalacji wersji beta strona albo jakieś jej fragmenty przestaną działać poprawnie, czeka nas małe dochodzenie. Drogą dedukcji musimy namierzyć co dokładnie te błędy powoduje – wtyczka czy też motyw? Po znalezieniu winnego, np. pluginu X, należy sprawdzić czy owy plugin jest rozwijany i poprawiany pod kątem błędów. Jeśli nie, to warto poszukać alternatywy. Gdy natomiast błędów nie uda nam się naprawić, należy zainstalować plugin. Pozwoli nam to cieszyć się WordPress 5.0, ale bez aktywnego Gutenberga.

Na twardziela

Z tej strategii skorzystajmy, tylko jeśli szczęście nam bardzo dopisuje. Czekamy do premiery WordPress 5.0,, robimy update strony i trzymamy kciuki, że wszystko zadziała. Jeśli używamy popularnych, rozwijanych pluginów to istnieje spora szansa, że się uda.

Przed rozpoczęciem, warto sprawdzić kilka rzeczy:

My nie polecamy – to za duże ryzyko, ale wybór oczywiście należy do Ciebie. 🙂

Na odkładanie w czasie

WordPress 5.0 nie zaktualizuje się automatycznie – musimy to zrobić ręcznie. Dlaczego więc nie zostać przy obecnej wersji? Powód jest jeden, za to bardzo znaczący – „bezpieczeństwo”. Jeżeli zostaniemy przy wersji 4.8.x w pewnym momencie przestaniemy otrzymywać aktualizacje bezpieczeństwa. A stąd już tylko o krok do włamania na naszą stronę.

Na odpowiedzialne odkładanie w czasie

Trochę czasu możemy jednak zyskać na dwa sposoby:

Dzięki obu rozwiązaniom mamy aktualną wersję WordPressa oraz pewność, że Gutenberg niczym nas nie zaskoczy. Zyskaliśmy czas i możemy przeprowadzić na spokojnie bardziej odpowiedzialne działania.

A co to Gutenberg?

Jeżeli obsługuje Was jakaś agencja, warto skontaktować się z nimi już teraz i zapytać, jakie mają plany względem Waszej witryny,. Może się wtedy pojawić jeszcze jeden wariant – „A co to Gutenberg?”. Wtedy polecamy poszukać innej firmy albo skontaktować się bezpośrednio z nami na office@osomstudio.com 😉

 

Co my planujemy zrobić?

Być w 100% przygotowani na zmiany. Na wszystkich stronach już teraz wyłączamy Gutenberga. Następnie, strona po stronie, sprawdzamy kompatybilność z nowym edytorem. Docelowo warto się do niego przystosować, bo Gutenberg zostanie z nami na dłużej i będzie sukcesywnie rozwijany. TinyMCE zaś będzie używany tylko w jednym bloku (Richtext Block).

 

Jak widzicie, czekają nas naprawdę poważne zmiany. Warto mieć ich świadomość i już teraz odpowiednio się przygotować.

Maciej Palmowski WordPress Developer

Jestem programistą - hobbystycznie i zawodowo. Kiedy jednak odejdę od klawiatury jeżdżę na rowerze albo gram w gry.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak komentarzy

>
Awwwards