Spacer po świecie typografii

Dziś bierzemy na warsztat temat typografii, najogólniej rozumianej jako zbiór zasad dotyczących sztuki liternictwa i kompozycji znaków pisarskich – zagadnień nieodłącznie związanych z projektowaniem graficznym, w tym projektowaniem stron i stylu identyfikacji wizualnej. Przybliżamy Wam kilka podstawowych pojęć oraz tło historyczne, pomocne w rozumieniu różnic i prawideł dotyczących klasyfikacji fontów, ich odmian i zastosowań.

Zanim powiemy o genezie i początkach typografii, należy poczynić małe wprowadzenie terminologiczne. Powszechne jest żonglowanie terminami “czcionka”, “krój”, “font”, ale w gruncie rzeczy każde z tych pojęć to odrębny termin. Czcionka to jedynie rodzaj nośnika drukarskiego, materiał zecerski służący do techniki druku wypukłego. 

Krój pisma – najczęściej mylony jest właśnie z czcionką. To krój pisma zawiera zestaw znaków, których charakterystyka decyduje o przypisaniu go odpowiedniego typu (o rodzajach krojów powiemy parę akapitów niżej). Z kolei font to program komputerowy, w którym zapisany jest krój pisma. Istnieją jeszcze rodziny fontów, które zawierają krój w różnych odmianach (najczęściej spotykane to regular, bold oraz italic – czyli regularny, pogrubiony oraz kursywa).

To tytułem wstępu. 🙂

Początki typografii

Chociaż liternictwo rozwijało się już w starożytnej Grecji i na bliskim wschodzie, to za protoplastów typografii uznaje się Rzymian, którzy nierzadko ozdabiali swoje budynki i monumenty liternictwem, stanowiącego bazę dla powstania współczesnej wersji kroju szeryfowego. W ówczesnych czasach nie używano jednak minuskuł (czyli “małych liter”), a jedynie wersalików (majuskuł, w potocznym rozumieniu – liter “wielkich”). Dopiero w początkach średniowiecza, a konkretnie w VIII wieku w Tours we Francji rozszerzono zestaw znaków o minuskułę. Prawdziwa rewolucja nastąpiła jednak wiele wieków później, wraz z wynalezieniem czcionki przez Jana Gutenberga. Dzieło życia Gutenberga pozwoliło na opracowanie zasad składu tekstu, jakimi posługujemy się do dzisiaj. Co ciekawe, sam Gutenberg wykonał czcionki na bazie pisma gotyckiego (tzw. blackletter). Kroje gotyckie mają dosyć bogato zdobione znaki, które nie są czytelne w złożonym tekście. Stało się więc jasne, że trzeba będzie stworzyć nowy krój pisma, dzięki któremu piśmiennictwo będzie łatwiej przyswajalne i powszechne.

Kroje pisma

Jeszcze w XV wieku rozpoczęto zatem pracę nad krojem inspirowanym liternictwem romańskim. W rezultacie pod okiem Francuza (ale tworzącego w Wenecji) Mikołaja Jensona, powstała antykwa renesansowa, znana także pod nazwą antykwy humanistycznej lub old-style. Ten typ pisma szeryfowego charakteryzuje się niewielką różnicą w grubości kresek w znaku oraz grubym, wyraźnym szeryfem (rysunek 02). Warto dodać, że mniej więcej w tym samym okresie opracowano pierwszą w historii kursywę, czyli pochyłą wersję danego kroju. O powstaniu tej odmiany zadecydowała ekonomia – dzięki jej zastosowaniu na arkuszu papieru można było zmieścić więcej znaków, niż gdyby użyto odmiany niepochyłej.

 

Drugi typ, który wyewoluował z antykwy renesansowej, wypracował w XVIII wieku William Caslon (co prawda w kilku źródłach krój Caslona klasyfikowany jest jako old-style, co wynika zapewne z dosyć kosmetycznych zmian względem renesansowego pierwowzoru). Antykwa barokowa, bo o niej mowa, różni się od renesansowej większym kontrastem w grubości kresek, przez co znaki są nieco wyraźniejsze. Posiada ona również nieco bardziej zaokrąglone i cieńsze szeryfy. Klasycznym krojem dla tego okresu jest używany wciąż dosyć powszechnie Baskerville, autorstwa Johnna Baskerville’a, powstały w 1754 roku.

W końcu XVIII wieku powstały kroje autorstwa Firmina Didot i Giambattisty Bodoni’ego, które obecnie przeżywają renesans popularności, znajdując najczęściej zastosowanie w branży beauty. Są to eleganckie kroje szeryfowe, które idealnie pasują do dużych nagłówków. Mają proste, wyraźnie kontrastujące ze sobą kreski zakończone minimalistycznymi szeryfami.

Dynamiczny rozwój kapitalizmu w XIX wieku i idący z nim w parze rozwój rynku reklamowego, przyczyniły się do powstania i spopularyzowania kroju slab-szeryfowego, zwanego także egipcjanką (jako główną inspirację podawano hieroglify z czasów starożytnego Egiptu). Taki rodzaj kroju szeryfowego charakteryzuje się równą szerokością kresek i szeryfu. Krój ten można uznać za pewnego rodzaju pomost pomiędzy krojami szeryfowymi i bezszeryfowymi, które zostały spopularyzowane już w XX wieku.

 

Jednak gwoli ścisłości – pierwszy sans-serif powstał jeszcze w XIX wieku (jego autorem był prawnuk Williama Caslona), choć kroje bezszeryfowe zaczęły częściej pojawiać się w druku dopiero kilkadziesiąt lat później.

Kroje bezszeryfowe również dzielą się na różne rodzaje, jednak ich klasyfikacja jest dla amatorów nieco problematyczna. O ile łatwo znaleźć różnice pomiędzy sans-serifem gotyckim a geometrycznym, o tyle nawet profesjonaliści mają czasem problem, aby bez wnikliwej analizy rozróżnić grotesk od geometrycznego. A przecież w ramach tej rodziny krojów są też i bezszeryfowce humanistyczne (nawiązujące nieco do krojów szeryfowych), neogroteski i kilka innych. Najważniejsza różnica to, jak sama nazwa wskazuje, brak szeryfów oraz jednolita grubość kresek w znaku.

Najbardziej znane kroje bezszeryfowe to z pewnością Futura oraz Helvetica. Pierwszy powstał jeszcze w 1924 roku, a jego autorem był Paul Renner. Helvetica została stworzona 33 lata później przez Szwajcara Maxa Miedingera. Dziś jest kultowym krojem, który doczekał się nawet m.in. filmu dokumentalnego i muzycznego albumu autorstwa tria To Rococo Rot.

Jeszcze innym typem kroju jest krój maszynowy, który ewoluuje od momentu powstania pierwszych komputerów. Każdy znak z tego kroju zajmuje taką samą przestrzeń, dlatego litery „w” czy „m” wydają się być mocno ściśnięte, zaś “i” czy „l” przesadnie rozwleczone. W ostatnich latach sporą popularność zyskują również kroje kaligraficzne i ręczne, które nadają projektom unikalności.

Terminologia

W komunikacji na linii klient-wykonawca z pewnością przydatne będzie przedstawienie kilku podstawowych pojęć, które usprawnią proces projektowania. Na pewno warto wiedzieć, że kroje/fonty nie mają grubości, ale odmiany. Bazą kroju zwykle są odmiany regular i bold, duże rodziny fontów mają niekiedy niezliczone ilości odmian odmian – light, thin, demi, medium, black, heavy itd.

Innym rodzajem wariantu jest wersja pochyła, czyli kursywa. Fonty/kroje mogą mieć również odmiany wg swojej szerokości – od wąskich do bardzo szerokich, tj. extra condensed, condensed, regular, wide, extra wide itp.

Drugą podstawową kategorią, którą charakteryzujemy font, jest stopień, czyli “wielkość” znaku (opisywana np. w punktach czy pikselach).

Przykład opisu fontu:
Helvetica Neue w odmianie Bold, w stopniu 32px

Kolejne przydatne terminy to często ze sobą mylone ‚kerning’ i ‚tracking‚. Tracking to odstęp pomiędzy literami i wyrazami (grupami znaków). Kerning zaś jest odstępem międzyznakowym wewnątrz konkretnych par liter. Tracking standardowo ustawiony jest na 0 (autor kroju sam ustalił wcześniej prawidłowe odstępy), zatem stosowanie kroju ściśniętego z minusowym trackingiem nie jest wskazane. Z kolei zbyt duże odstępy będą męczyć wzrok, bo oko będzie musiało przebyć większy obszar (taki zabieg można właściwie zastosować tylko do krótkiego tekstu – hasła, tytułu, nagłówka itp.).

Przy okazji warto wspomnieć, że wiersz tekstu nie powinien zawierać więcej niż 45-75 znaków – mówimy oczywiście o wierszu w długich tekstach, np. w książce lub w szpalcie tekstu na stronie internetowej. Ograniczenie ilości znaków pozwala odbiorcy na płynniejsze czytanie. Dobrze zaprojektowany blok tekstu nie powinien być również wyrównywany do prawej strony ani centrowany. Przyjmuje się, że dla czytającego książkę najlepsze będzie justowanie tekstu (wyrównanie obustronne) – wyjątkiem jest publikacja mająca bardzo wąskie łamy (czyli np. mieszcząca 2-4 wyrazy). Za to w broszurach i internecie zalecane jest wyrównanie do lewej. Kluczowe jest tutaj także zastosowanie optymalnej interlinii (leading), a więc odstępu między liniami bazowymi wyrazu.

Na koniec jeszcze kilka innych mniej lub bardziej istotnych pojęć typograficznych, które mogą okazać się przydatne podczas tworzenia lub omawianiu projektu.

Mamy nadzieję, że w kompaktowej formie rozjaśniliśmy nieco zagadnienia dotyczące podstaw projektowania znaków i relacji pomiędzy nimi. Myśląc o typografii jako o sztuce użytkowej, warto świadomie posługiwać się dostępnymi narzędziami, tworząc spójną i uporządkowaną koncepcję layoutu, która będzie jednocześnie czytelna i funkcjonalna.

Adam Bogusiak Graphic Designer

Grafik samouk z 11-letnim przebiegiem, a po pracy mąż i podwójny tata. Wielbiciel kina lat 70. i noise rocka lat 90.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak komentarzy

>
Awwwards